idealny dzień VS rzeczywistość


Odpowiedz na te pytania:
1. Co robisz jak wracasz ze szkoły do domu?
2. Co chciałabyś robić jak wracasz ze szkoły do domu?

Moje szkolne popołudnie wyglądają każdego dnia tak samo. Chociażbym długo planowała jak to: odrobię wszystkie lekcje od razu po przyjściu, poćwiczę, pobiegam i nauczę się grać czegoś nowego na keyboardzie - zawsze wychodzi to samo...

Pędzę ze szkoły jak najszybciej, bo kto by chciał marnować taki ładny, ciepły i słoneczny dzień? Wchodzę. Otwieram drzwi, a tam czeka na mnie moja mama z pysznym obiadem. Jem powoli omawiając wszystkie najważniejsze aspekty dnia. Następnie przechodzę do swojego pokoju, aby zabrać się za lekcje. Jednak za każdym razem - najpierw kładę się do mięciutkiego łóżeczka. Sprawdzam godzinę - 15.30, czyli mam jeszcze trochę czasu, który mogę przeznaczyć na odpoczynek. Zamykam spokojnie oczy i po chwili znów je otwieram. Szukam telefonu, żeby sprawdzić, czy dostałam jakieś nowe powiadomienia i nagle uświadamiam sobie, że jest już 18:30! Znowu zmarnowałam tyle czasu! Niechętnie wstaje i biorę się za lekcje. Wszystko kończę koło 21:00. 

Czy tylko ja przeżywam nieustannie takie dni? Jeżeli tak - to od dziś naprawdę postanawiam to zmienić, ale jeżeli Tobie też się przytrafiają podobne, kiedy marnujesz pół dnia zupełnie niepotrzebnie, zmień to razem ze mną! Teraz jest idealny do tego moment, bo zostało dokładnie 40 dni nauki szkolnej do wakacji. Zadbaj o siebie! Może odkryjesz nową pasję, może uda Ci się poprawić sylwetkę do lata. albo chcesz wyciągnąć swoją średnią, aby w końcu mieć na koniec roku pasek..? Postaw sobie cel, z którego dokładnie za 57 dni (wliczając dni wolne) będziesz dumny! Ja już wiem, jaki mam cel. A Ty?

22 komentarze:

  1. Ciekawy pomysł na post. Strasznie podobało mi się to jak piszesz i ciekawe odpowiedzi :) Moje popołudnie po szkole zawsze wygląda tak samo. Wracam, jem, idę na korepetycje, wracam, uczę się aż nie zasnę przed książkami. A weekendy wyglądają podobnie.

    obserwuję!
    zapraszam do mnie http://meowtix.blogspot.com/
    zapraszam na snapchata - MEOWTIX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) No cóź... może uda Ci się coś zmienić :3

      Usuń
  2. U mnie ostatnio to samo. Marnuję czas i jestem tak zła na siebie..ech :(

    http://fit-pasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze - żebyś postarała się to zmienić :)

      Usuń
  3. Chyba powinnam się wziąć za siebie.. Za swój dzień :(

    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat liczę na pasek. Choć przyznam, że mam ogromny problem z odrabianiem pracy domowej. A to dlatego, że nigdy mi się nie chce. Nie mam nic przeciwko wkuwaniu słówek z angielskiego czy czytaniu sobie podręcznika z biologii. Jednak jeśli mam coś odrobić to nie umiem się za to zabrać.
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm..no widzisz - ja mam całkowicie odwrotnie. Ciężej zabrać mi się do nauki. Ale musimy być wytrwali!

      Usuń
  5. Ciekawe porównanie dwóch pytań o prawie podobnej tematyce, miło się czytało! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój dzień w szkole jak i popołudnie wygląda codziennie tak samo. Czasami mam dość tej rutyny.

    Poklikasz w linki na dole? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2016/04/q.html

    Co powiesz na wspólną obserwacje ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. ja chyba lubię mieć wszystko poukładane :) Kliknęłam :)

      Usuń
  7. Kiedy chodziłam do szkoły (nareszcie mogę to powiedzieć!), moje dni wyglądały bardzo podobnie. Wstawałam o świcie, pędziłam na autobus, pół dnia spędzałam w szkole, wracałam pośpiesznie do domu, odbierając po drodze siostrę z przedszkola, jadłam obiad, kładłam się spać, budziłam się, odrabiałam lekcje i znowu się kładłam. Ale z tym spaniem w dzień, to u mnie akurat wina leży częściej po stronie choroby aniżeli zmęczenia, ale mniejsza. W każdym razie koniec tego. Ja wakacje mam już od dzisiaj. Ale odpocznę sobie dopiero pod koniec maja, jak matury będą daleko za mną. A później biorę się za dążenie do wymarzonej sylwetki, której osiągnięcie jest dla mnie wymarzonym celem na ten moment. I mam nadzieję, że nie będę na tyle leniwa, by spocząć na marzeniach.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Weronika

    96pln.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to chyba sen w dzień wynika tylko z lenistwa...

      Usuń
  8. Jezu, właśnie mi uświadomiłaś jak mało dni szkoły zostało...trochę się przeraziłam, bo muszę parę rzeczy poprawić xd
    co do dnia po szkole, wpadłam w ogromną rutynę, po szkole nie mam ochoty kompletnie na nic, tylko jeść i spać. Nie raz próbowałam coś zmienić, ale zazwyczaj było tak, że robiłam coś innego przez kilka dni, a potem wracałam do poprzedniego schematu. Ale w sumie teraz, po tym jak obudziłaś mnie w świadomości, że tak mało czasu zostało...chyba zacznę poprawiać od następnego tygodnia xd
    Pozdrawiam typicalgr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety to znam. Po szkole jestem zmęczona, że tylko poszłabym spać i spałabym do najbliższego piątku ;P Na szczęście mam zajęcia po lekcjach do wieczora i bardziej aktywnie spędzam ten czas. Masz rację zostało już bardzo mało czasu i warto coś spróbować. Może mi się uda coś wprowadzić w mój schemat :)
    http://moja-pasja-agata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak.. Plany i rzeczywistość... No, nie wiele mają do siebie. Trzeba się zmotywować i przestać marnować czas :)
    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy kreatywny komentarz.

Copyright © 2014 KLAAUDINESS , Blogger