"Nie ma drogi do szczęścia, to szczęście jest drogą"



Witajcie Kochani!
 Kto z Was zamierzał w tym roku w końcu wziąć się porządnie do nauki, aby na koniec roku - widzieć na swoim świadectwie ten czerwony paseczek? Hmmm...okay. Teraz powiedźcie, kto z Was w pierwszym miesiącu zrealizował ten plan? Jeżeli byłaś w grupie osób, którym się to udało - gratuluję! Na pewno masz dużo silnej woli i chęci. Tobie się to nie udało? Pamiętaj, że przed Tobą kolejny miesiąc!
 Wrzesień - sam początek, a więc początek planów i marzeń. W styczniu również postanawiasz sobie dziesięć nowych "przykazań". Potem zazwyczaj kończy się na dotrzymaniu obietnicy jednego lub żadnego z nich. W takim razie, czy w ogóle jest w tym sens? Żeby sobie coś postanowić, musisz doskonale znać swoją hierarchę wartości albo mieć bardzo silną wolę. Jeżeli jesteś bardzo dobrym uczniem i dołożysz troszkę więcej wysiłku - wyjdzie coś naprawdę wspaniałego! Jeżeli jesteś uczniem przeciętnym, a marzysz o średniej 5.00 - to musisz diametralnie zmienić swoje życie.

Ale pamiętaj, jeżeli Ci na czymś zależy - wszystko możesz osiągnąć. Tylko wyobraź sobie, że codziennie wracasz do domu i starasz się zrobić zadanie dodatkowe z matmy - ponieważ bardzo zależy ci na najlepszej ocenie. Oczywiście, przy tym rozmawiasz z koleżankami, przeglądasz Insta i słuchasz muzyki. Coś tu nie gra, okay? Plus za to, że masz chęci - chcesz zrobić to zadanie, ale jeżeli masz zamiar w ten sposób je wykonywać nie oczekuj samych szósteczek. Mierz siły na zamiary! Musisz czerpać radość z tego, że możesz takie zadanie wykonywać oraz chcesz.

To ważne, aby radość nie sprawiało Ci tylko osiągnięcie celu, ale też dążenie do niego! Do tego potrzeba - MOTYWACJA i odpowiednia przygotowanie!

 Kilka rad, aby nie zwariować w tym roku szkolnym:
 1. Szczęście zależy też od naszego organizmu. Jeżeli dostarczysz mu odpowiednią ilość snu - będzie bardziej gotowy do pracy. W wakacje przyzwyczailiśmy się, że sen rozpoczynał się o dwunastej, pierwszej czy też o drugiej w nocy. Skończ z tym. Godzina 22.30-23.00 jest teraz odpowiednia.

2. Jeżeli idziesz do szkoły z płaczem - nic z tego nie będzie! Musisz rano uśmiechnąć się do siebie i zaleźć zalety Twojej szkoły, która nie jest tylko kartkówkami i testami.

 3. Skup się na lekcjach! Sama ostatnio zwróciłam na to uwagę, że jeżeli wystarczająco się skupię  - nie będę musiała poświęcać zbyt dużo czasu na naukę w domu.

4. Nie wstydź się jeść na przerwach - dostarczaj organizmowi odpowiednią dawkę pożywienia. Wtedy nie będziesz myślała o lekcji tylko o jedzeniu! :P

5. Wracasz do domu. Jeżeli możesz - przejdź się na spacer, sprawdź social media. Możesz poświęcić godzinę na przerwę, żeby złapać trochę powietrza.

6. Jeżeli  nie masz zamiaru się uczyć, przynajmniej przeczytaj ostatni temat. Uwierz, kiedy ktoś Cię niespodziewanie wywoła do odpowiedzi - będziesz wiele pamiętać. Znam to z autopsji.

7. Odrób lekcje z danego dnia po południu. Nie odkładaj tego na dzień przed daną lekcją. Wtedy może się zdarzyć tak, że będziesz musiała siedzieć do północy, kiedy okaże się, że na następny dzień masz ogromnie dużo lekcji i kilka kartkówek.

8. Czasami złam wszystkie te zasady!

 Jeżeli chcesz być zadowolona ze sposobu swojego życia, musisz także czasami nie przejmować się żadnymi zasadami i robić to, co dusza zapragnie! Życie to nie tylko zasady, ale po prostu PRZYGODA!




Powoli kończymy wrzesień. Jakie rezultaty? Oczywiście, napisz w komentarzu - jakie oceny wskoczyły Ci do dziennika i jak podsumujesz ten miesiąc?

23 komentarze:

  1. U mnie Wrzesień kończy się cudownie :) http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post, systematyka popłaca - zauważyłam to już u siebie (hehe)
    Wrzesień taki sobie choroba i coraz więcej nauki :/
    Ps. Bardzo fajny piórnik, sama mam taki i jest mega! :D
    http://deeemem98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrówka :)
      Dziękuję. Tak, piórnik sprawdza się znakomicie!

      Usuń
  3. Dobre rady ;)
    http://rubik514.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe rady ^^
    http://grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe rady, napewno się przydadzą :)
    Pozdrawiam,
    Szwajjka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post, podobnie, jak te niżej. ;) Nadrabiam zaległości w czytaniu. ;) Masz naprawdę ciekawe pomysły na posty!
    Pozdrawiam♥
    Mój blog *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  7. Super post, póki co u mnie z ocenami nie jest źle, mam już dwie słabsze oceny,ale reszta to same pozytywne:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    Drożdżi czytamy Cie:)
    super zdjęcia naprawdę,wygląd bloga również:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    http://caroline-caaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) W takim razie gratuluję! Oby tak dalej, a pasek na koniec roku - gwarantowany :3

      Usuń
  8. W zeszłym roku było zdecydowanie gorzej. W tym roku, postawiłam sobie cel aby nie zaliczać się do tych co ciągle latają i poprawiają. Nie chcę więcej zaliczać się do tych, co muszą chodzić na zajęcia poza lekcyjne aby coś zrozumieć.
    Wpadły dwie czwórki z chemii co dla mnie jest ogromnym osiągnięciem, gdyż w zeszłym roku miałam zagrożenie. Co prawda, pani z matematyki spytała się mnie, czy miałabym ochotę chodzić na zajęcia we wtorki, na siódmej lekcji. Jako iż mam problemy z matematyką, przyjęłam tą propozycję. Nawet jeśli temat będę rozumiała, pójdę i zrozumiem go lepiej, tak że na kartkówce nie dostanę 4 a może 5.
    Wiem, że muszę zdecydowanie bardziej przyłożyć do geografii i fizyki, gdyż te dwa przedmioty mam z moich wychowawcą, który jest wobec nas bardzo wymagający. Do tego, ku mojemu zaskoczeniu pani z historii poprosiła mnie ostatnio o wzięcie udziału w olimpiadzie z historii, a z tego co pamiętam w zeszłym roku miałam dwójkę. Spytałam ją o to, a ona z uśmiechem stwierdziła, że zauważyła moją nagłą zmianę i zainteresowanie historią. Dat się jeszcze nauczę, ale ważne jest, żebym lubiła ten przedmiot. A trzeba przyznać że go uwielbiam!
    No i oczywiście jeszcze angielski, z którym idzie mi nie najgorzej. Według mojej nauczycielki, jestem czwórkową uczennicą, ale stać mnie na więcej. Zawsze popełnię jakiś głupi błąd, dlatego w tym roku mam zamiar poświęcić więcej czasu nad podręcznikiem od angielskiego, którego w zeszłym roku unikałam.

    Troszkę się rozpisałam, ale jednak po tym miesiącu jest co opowiadać :-)
    http://large-means-beatiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za taki szczery komentarz! :3
      W tym roku akurat muszę przyznać, że pokochałam fizykę, dlatego jakoś łatwiej mi przychodzi... Dlatego doszłam do wniosku, że jeżeli mam złe nastawienie do przedmiotu to też oceny! Więc powodzianie z geografią i fizyką! Jeżeli chodzi o historię - podziwiam Cię :)

      Usuń
  9. Ten miesiąc był.. męczący.
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Powinniśmy dążyć do osiągnięcia swoich marzeń :)
    Świetne porady i właśnie w roku szkolnym musimy znaleźć również czas na rozrywkę i odpoczynek ;3
    Pozdrawiam! :D
    Mój blog - klik ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedynka z matmy :(

    http://karciaxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ciągle delektuję się resztkami studenckich wakacji. Za tydzień wracam na uczelnię. ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://geekbsf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wrzesień kończę z dobrymi ocenami i nowym-starym postanowieniem. :D

    Poklikasz w bannery na pasku bocznym bloga?
    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak na razie u mnie kiepsko z ocenami, co mnie totalnie dołuje, bo jestem pewna, że lepszych nie dostanę. Dlatego staram się być skupiona na lekcjach, jak napisałaś wyżej, bo zawsze odrobinę z nich wyniosę.

    http://oczyoutsidera.blogspot.se/ klik

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy post! Bardzo przydatne rady :D Myślę, że na pewno pomogą osobą, które mają problemy z nauką. U mnie oceny póki co nie są złe, ale jednak nie jestem z nich zadowolona. Jest parę 5, ale jednak są także i 4... I może to dziwne, ale mnie te oceny nie zadowalają! No ale cóż... ^^
    Pozdrawiam i również obserwuję! :* http://sandraahey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też mam takie dni, kiedy czwórka mnie nie zadowala, lecz wręcz przeraża! ;) Nie jesteś w tym sama :)

      Usuń
  16. Ja co roku wmawiam sobie, że w tym roku będzie najlepiej, wezmę się porządnie za naukę, itp a zie co do czego to pod koniec roku mam wszystkiego dość i olewam. Szczerze to już szkoły mam serdecznie dosyć, Na razie u mnie są i 4 i 5, ale 4 wcale minie nie zadowalają, bo z tego co ja mam 4 pół klasy ma 5

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, w takim razie rozumiem! Też nie byłabym najszczęśliwszą osobą... ale trzymam za Ciebie kciuki!

      Usuń
  17. Świetny post, oczywiście obserwuję ;D

    imdreamer02.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Przypadne zasady:D Jak na razie oceny nie są złe,ale już strasznie dużo nauki codzinnie jakieś kartkówki,sprawdziany ;)
    mycrazyworldpaula.blogspot.com
    zapraszam w wolnej chwili Obserwuje :D! Jeśli ci się spodoba mój blog również możesz zaobserwować
    x

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy kreatywny komentarz.

Copyright © 2014 KLAAUDINESS , Blogger